
Szykuje się dobry pojedynek, bo 21 stycznia były mistrz świata cruiser Krzysztof Głowacki (32-3, 20 KO) ma zawalczyć z obiecującym i mocno bijącym Brytyjczykiem Richardem Riakporhe (15-0, 11 KO). Jak dziś napisał Krzysiek na facebooku dla tej walki zrezygnował z walki o pas Mistrza Europy z Francuzem Dylanem Bregeonem (12-2-1, 3 KO). Początkowo miał zawalczyć na koniec listopada, aż w końcu przesunięto termin walki na 9-10 Grudni. Jak pisze "Główka" zaakceptował termin, trzymał dietę, był w reżimie treningowym. Zmienili znów termin na 17 Grudnia. Teraz jest opcja terminu na 21 stycznia. Jak dalej pisze Krzysiek, że ten termin 21 stycznia to ostatni termin, na który przystaje , jeżeli przesuną , rezygnuje z walki i w ogóle z boksu, że ma dosyć. Miejmy nadzieję, że już to będzie ostateczny termin i Krzysiek wyjdzie do ringu na wyspach. Ostatnią walkę Głowacki zawalczyć w rodzinnym Wałczu, pokonał wtedy przed czasem bardzo słabego Francisco Ruiza, dlatego naprawdę nie wiadomo na co jeszcze stać Głowackiego. Richard Riakporhe w ostatniej walce znokautował już w 2 rundzie Fabio Turchiego. W ogóle Brytyjczyk pomimo nie za dużej licznie walk ma parę bokserów z dobrymi bilansami walk na koncie i jest na 13 miejscu w boxrecu, Głowacki jest bardzo wysoko bo na 8 pozycji. Walka z Polakiem ma być wstępem do walki o mistrzostwo świata dla Anglika.
Ocena zawartości jest dostępna tylko dla zarejestrowanych użytkowników.
Proszę
Zaloguj lub
Zarejestruj się by zagłosować.
Żadne komentarze nie zostały dodane.